Dzielne Skrzaty!

Ostatni weekend przed Świętami także przebiegał nam pod znakiem turniejów. Choć koniec końców zagraliśmy na dwóch, zamiast na trzech, jeden z nich przyniósł nam wiele radości. Wyjazd na turniej Młodzików został odwołany z powodu choroby trenera Michała.

Radości wiele przyniosła nam skromna ekipa 2011 rocznika, która świetnie zaprezentowała się podczas turnieju Olimpiakos Cup w Żernikach Wrocławskich. Ze względu na to, że wiele dzieci choruje, wybraliśmy się na turniej w 'piątkę' i to z dwoma zawodnikami urodzonymi w 2012 roku. Chłopcy rozegrali 60 minut meczów, co dla nich było wielkim wyzwaniem, szczególnie, że dla czwórki z nich są to początki gier turniejowych. Mimo wszystko, chłopcy dzielnie realizowali założenia trenera, co przyniosło skutek w postaci bramek i dobrej gry. Pierwszy mecz zremisowaliśmy 0:0, a w tzw. szwedzkiej dogrywce ulegliśmy 0:1 Piłkarskiej Akademii DUDA z Wrocławia. W kolejnym spotkaniu zremisowaliśmy 1:1, a w szwedzkiej dogrywce tym razem wyszliśmy zwycięsko i pokonaliśmy ostatecznie gospodarzy - Olimpiakos Żerniki Wrocławskie 2:1. Kolejny mecz zapoczątkował pasmo zwycięstw. Trzecie spotkanie wygraliśmy z drużyną z naszej Gminy - PKS-em Łany 2:0, mimo to, że graliśmy bez odpoczynku po meczu z Żernikami. Koleje mecze zapowiadały się ciężko, gdyż widać było zmęczenie u chłopców. Jednak było to mylne, gdyż chłopcy w kolejnych meczach nie odpuszczali, dali z siebie wszystko i pokonali kolejno AP Duda 3:2, Olimpiakos Żerniki Wr. 4:0 oraz PKS Łany 3:1. Po każdej bramce strzelonej mogliśmy obserwować cieszynki zawodników i prawdziwą, czystą radość. Nauczyliśmy się kilka rzeczy, które zaprocentują w przyszłości.

Trzeba zauważyć, że drużyna składała się z dwóch zawodników z grupy Skrzat Nadolice Wielkie, jednego Żak Kamieniec, jednego Skrzat Kamieniec i jednego Żak Nadolice Wielkie. Tak więc jeszcze większe brawa dla chłopców, gdyż dopiero co się poznali. 

Ekipa 2011 wystąpiła w składzie: Krzyś Muszyński, Michał Wiktorowicz, Konrad Semeniuk, Tymek Dobrzyński oraz Adaś Krzaczek. Brawo chłopcy!

Drugi turniej w ten weekend nie wyszedł nam tak dobrze jak najmłodszej ekipie. Osłabiona ekipa 2008 brakiem Jarka Dobruckiego i Bartka Matusiewicza w grupowej fazie Gold Game Cup zajęła 4 miejsce i rywalizowała ostatecznie o miejsca 16 - 20. Po pierwszym meczu z mocnym Parasolem Wrocław, przegranym 4:2, drużyna zagrała dwa mecze, w których była równorzędnym rywalem. Mimo przewagi w obydwu meczach, obydwa skończyły się porażkami 1:2. Ostatni mecz grupowy wygraliśmy 3:1. W rundzie pucharowej zwyciężyliśmy w dwóch spotkaniach oraz w dwóch przegraliśmy, zajmując ostatecznie 18 miejsce. Kolejne doświadczenie, wnioski do wyciągnięcia i trenujemy dalej!

Teraz czas na przerwę Świąteczną, a już w pierwszy weekend Nowego Roku wybierzemy się do Nowej Rudy na międzynarodowy turniej Rado Errea Cup w roczniku 2007!